Moje leczenie ortodontyczne + wybielanie zębów metodą gabinetową

Moje leczenie ortodontyczne + wybielanie zębów metodą gabinetową

 

Na ten post czekało wiele osób. Już od czasu, kiedy założyłam aparat ortodontyczny. A było to w listopadzie 2016, na początku mojej ciąży. Na wstępie w dużym skrócie opowiem Wam co skłoniło mnie do podjęcia decyzji, o leczeniu oraz o tym jak ono u mnie przebiegało. Na koniec opowiem Wam natomiast o rodzajach aparatów i technice, którą wybielałam zęby już po jego zdjęciu. Zaczynamy!

 

Moje leczenie ortodontyczne + wybielanie zębów metodą gabinetową

 

 

Aparat był moim marzeniem odkąd pamiętam. No bo kto nie pamięta bajki “Aparatka”? Kiedyś ludzie wstydzili się go nosić, natomiast w tym temacie nastąpił przełom i mam wrażenie, że stał się on modnym dodatkiem. Czymś w rodzaju biżuterii 😉 Jednak dopiero, gdy zdecydowała się na niego moja młodsza siostra i zobaczyłam spektakularne efekty osiągnięte w krótkim czasie – podjęłam ostateczną decyzję.

Swoje zęby miałam proste jeśli mowa o górnej szczęce. Dolne zęby zaczęły wykrzywiać się w momencie, w którym pojawiły się u mnie ósemki. A raczej się nie pojawiły…

No właśnie. Przed rozpoczęciem leczenia należy wyleczyć wszystkie zęby, usunąć nawet najmniejsze ubytki i wykonać 2 zdjęcia RTG w tym jedno panoramiczne. Są one niezbędne do opracowania planu leczenia i zobaczenia tego, czego nie widzimy okiem. Nawet nie wiecie jak bardzo byłam zdziwiona, gdy okazało się, że mam tzw. ósemki leżące. Ząb jest w dziąśle, ale zamiast być pionowo, wygląda jakby go ktoś kopnął. Korzenie wrastają w bok szczęki i może zdarzyć się tak jak w moim przypadku, że powodują ogromne bóle głowy.

Wcześniej w życiu bym nie wpadła na to, że powodem mojego bólu mogą być zęby, których nie widać!

Po wykonaniu ww kompleksowego leczenia, wraz z chirurgicznym usuwaniem obu moich schowanych ósemek – wraz ze zdjęciami RTG udałam się na konsultację do ortodonty. Baardzo długo zastanawiałam się, którą klinikę wybrać. Jednak po założeniu aparatu – przez określoną ilość czasu – wracamy do kliniki na wizyty tzw. aktywizujące. Czytałam wiele opinii, pytałam znajomych o polecenia i zdecydowana większość stawiała na Ortodent. Na konsultację trafiłam do dr. Anny Leszczyszyn i będę ją polecać każdemu w ciemno!

Na wstępie bardzo precyzyjnie omówiłyśmy plan i czas leczenia. Nic dłużej, nic krócej – ja lubię takie konkrety. Wielu znajomych straszyło mnie sytuacjami, gdzie aparat początkowo miał być przez nich noszony 2 lata, a nosili go np. 4 lata. Bardzo zależało mi na czasie, bo swój wymarzony uśmiech chciałam mieć gotowy na swój ślub (który swoją drogą… za kilka dni :D).

Dr. Leszczyszyn zapytała też o moje preferencje dotyczące aparatu i po omówieniu wszystkich wariantów zdecydowałam się na 2 różne aparaty.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Aparat szafirowy założyłam na górną szczękę. Bez profesjonalnych opisów i definicji to po prostu aparat z kategorii estetycznych. Jego zamki są przezroczyste. W duecie z powlekanym, białym łukiem daje naprawdę piękny efekt. I jak pomyśle sobie o tym teraz – to naprawdę mi się podobał. Koszt jednego łuku to około 2500 zł.

Aparat metalowy, czyli klasyk. Założyłam na dół i też jestem zadowolona z tej decyzji. Przy mojej wadzie zgryzu, którą miałam przed leczeniem ortodontycznym moje dolne zęby praktycznie nie były widoczne podczas mówienia. Odsłaniała się wówczas moja góra. Dla mnie przy codziennej pracy z klientem ten efekt estetyczny miał bardzo duże znaczenie. Koszt łuku metalowego to około 1500 zł.

 

Jakie są ogólne koszty leczenia ortodontycznego?

O to pytacie najczęściej. Będę z Wami szczera, to droga zabawa. Oprócz leczenia przed założeniem, ceny samych łuków musicie być świadomi, że średnio co 4 tygodnie przez określoną ilość miesięcy będziecie musieli pojawiać się na tzw, wizycie aktywizującej. Na takiej wizycie wymienia się łuk, gumki i wykonuję zmiany w układzie samego aparatu wraz z postępem leczenia. W mojej klinice koszt takiej wizyty przy 2 łukach to 200 zł, natomiast przy jednym to 150 zł.

Do tego trzeba liczyć się z tym, że samo zdjęcie aparatu to też kosztowna sprawa. Oprócz odklejenia zamków, zazwyczaj wykonuję się piaskowanie, skaling (usuwanie kamienia), wykonuję nakładki do zakładania na noc, lub przykleja retainer (kawałek metalowego łuku, przytwierdzonego do tyłu zębów). Jak dobrze pamiętam zdjęcie samej góry to był koszt około 500 zł, natomiast dół około 800 zł.

 

Biorąc pod uwagę koszty poniesione przeze mnie przed okres leczenia

od listopada 2016 do marca 2018 łącznie wydałam około 10 tysięcy złoty.

 

Moje leczenie ortodontyczne + wybielanie zębów metodą gabinetową

 

Także jak mówiłam, trzeba przygotować się na koszty początkowe i końcowe, ale także na stałe zobowiązanie miesięczne. Jedno wiem na 100% ta inwestycja to inwestycja na lata. W przypadku krzywych zębów, czy wad zgryzu wydamy znacznie więcej na ich leczenie w przyszłości. Uwierzcie mi. Żadne licówki nigdy nie będą piękniejsze niż nasze naturalne zęby, które dodają nam osobowości i charakteru.

 

Ściągniecie aparatu i co dalej?

 

No właśnie… to nie do końca tak, że po jego zdjęciu natychmiast zęby wyglądają jak z reklamy pasty do zębów. Moje zeby są dość duże(?), i mają specyficzny kształt. Bardziej niż prostokąty na dolę przypominały łuki, zawsze przeszkadzało mi to w dwójkach. Zdecydowałam się na wykonanie kompozytów w tych przypadkach. Kompozyty to tzw. bonding i żeby nie zmyślać, bo nie wiele wiem na ten temat oprócz tego, że efekt robi ogromne wrażenie i jest to stosunkowo tanie rozwiązanie w porównaniu np. do licówek. Jest to swojego rodzaju nadbudowanie zęba.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wybielanie gabinetowe

Następnie należy odczekać określoną ilość czasu, którą ustala się na konsultacji, jeśli chcę się wybielić zęby. Można zrobić to na kilka sposobów: metodą nakładkową (domową), lub gabinetową. I nie, nie mam tu na myśli kupionych nakładek w drogerii, czy aptece. Bo zarówno nakładkowe jak i gabinetowe wybielanie daje taki sam efekt. Należy wykonać je specjalistycznymi środkami, oraz odpowiednio się do niego przygotować. Po wybielaniu należy trzymać przez około 2 tygodnie tzw. białą dietę.

Ja przybliżę Wam metodę gabinetową, ponieważ właśnie na nią się zdecydowałam. Uznałam, że lepiej zrobić raz a porządnie, bo przy natłoku moich spraw mogłabym mieć problem z systematycznością domowego wybielania.

Tydzień przed planowanym zabiegiem należy używać specjalnej pasty do zębów – GC Tooth Mousse. Ma ona za zadanie wzmocnic nasze szkliwo i wypełnić ewentualne mikro ubytki w nim.

Na sam zabieg należy zarezerwować sobie około 1,5 h. Warto wykonać sobie zdjęcie przed i po z miernikiem koloru szkliwa. Tuż po efekt będzie będzie spektakularny (oczywiście w zależności od koloru wyjściowego), jednak po tygodniu przyzwyczaicie się do nowego koloru i warto wtedy zerknąć do zdjęć wykonanych przed zabiegiem.

“Centrum OrtoDent jako jedyne w Polsce może zaoferować najlepszy system wybielania zębów Beaming White (USA). Dzięki zastosowaniu ściśle określonych procedur i oryginalnych produktów Beming White możemy uzyskać poprawę nawet 14 odcieni według skali VITA.”

 

wyjściowy kolor trójek

Moje leczenie ortodontyczne + wybielanie zębów metodą gabinetową

Zabieg polega na wykonaniu serii naświetleń specjalną lampą. Wcześniej zęby smaruję się żelem wybielającym oraz zabezpiecza dziąsła. Należy jednak pamiętać, że zęby muszą być całkowicie zdrowe by zakwalifikować się do takiego zabiegu. Dodatkowo nie poleca się go osobom z nadwrażliwością. Nawet jeżeli na co dzień jedzenie lodów nie sprawia Wam bólu, to po zabiegu będzie. Zęby stają się bardzo wrażliwe. Nie ukrywam, że pierwsza doba po zabiegu była dla mnie bardzo ciężka. Przeszywający ból towarzyszył mi nawet przy przełykaniu śliny, jednak ustąpił już drugiego dnia.

Biała dieta oznacza, że nie powinniśmy jeść niczego co mogłoby zostawić ślad na białej bluzce. Jednak nie dajmy się zwariować.  Zdecydowanie nie powiemy piciu czerwonego wina i mocnej kawy, jednak nic nie stanie się jeśli zjesz kurczaka w panierce.

 

Standardowo koszt takiej usługi to około 1100 zł, jednak obecnie w mojej klinice mają promocję i możecie skorzystać z wybielania gabinetowego w cenie 900 zł!

KLIK – zobacz więcej.

 

 

Za leczenie i cudowną opiekę dziękuje dr. Annie i całemu zespołowi

Stylówka NA-KD by @miladyliv

 

 Stylówka NA-KD by @miladyliv

stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv

 

 

Hej Kochani!  Jakiś czas temu robiłam dla Was unboxing marki NA-KD. Od dłuższego czasu możecie zobaczyć u mnie ich rzeczy i wielokrotnie powtarzają się pytania o jakość, rozmiarówkę i czas realizacji zamówień. Od kiedy macie możliwość zamawiania rzeczy na polskiej stronie, rzeczy dojeżdżają do mnie na drugi dzień, natomiast maksymalny czas realizacji zamówienia to 2-3 dni robocze. Rozmiarówka wypada różnie, dlatego też nie ukrywam, że podgądam inne instagramerki. Te unboxingi robią idealną robote! Spodnie np. jeansowe, które faktycznie wykonane są z grubego jeansu i nie posiadają w swoim składzie eleastanu zamawiam w rozmiarze 36. Pomimo, że zwykle noszę 34. Jest mi wtedy zwyczajnie wygodniej zmieniać pozycję 😉 Bluzki zamawiam większe w rozmiarach small/medium pomimo standardowego XS, bo zwyczajnie jestem fanką oversizu i osobiście nie lubię obcisłych rzeczy.

 

Przy dziecku cenię sobie wygodę i swobodę ruchu. Nienawidzę kiedy podniesienie Melanii na ręce sprawia mi w ubraniach problem. Rzeczy są wykonane z naprawdę świetnych materiałów i o ile pierzecie je zgodnie z instrukcją – to z całą pewnością nic im nie będzie i posłużą Wam na długo.

 

Mój kod rabatowy to po prostu : agnessgal20 i możecie go wykorzystać na polskiej stronie. Kod nie obejmuje wyprzedaży.

https://www.na-kd.com/pl

 

Ostatnio miałam makijaż próbny na swój ślub, jak zawsze wykonała go najlepsza i niezastąpiona

Monika Witek – KLIK

Monika od lat pracuję w duecie z bardzo uzdolnionym fotografem – Patrycją znaną jako

MiladyLIV.

Postanowiłyśmy wykorzystać okazję i zrobić foty ekspresssssem 🙂 Żeby nie zaspamować Wam instagrama wrzucam zdjęcia tutaj. Uwielbiam takie spontany!

 

Ramoneska i torebka są @btwstore.pl i do 31.05 macie 15% rabatu na hasło: may15

jeansy NA-KD

koszulka NA-KD

sweterek NA-KD

sukienka NA-KD

Jak Wam się podoba?

Buziaki, Agnessgal

Nosidełko ergonomiczne Love&Carry

Nosidełko ergonomiczne 

Love&Carry

nosidełko ergonomiczne

 

Cześć Kochani!
Wracam do Was z tematem, o który pyta wiele osób. Nosidełko ergonomiczne. Postaram się więc odpowiedzieć Wam na kilka najczęściej powtarzających się pytań i opowiedzieć o moich odczuciach.
Jak wiecie lub nie miałyśmy romans z chustą, motałyśmy się kilka miesięcy aż Melania zaczęła mi sprężynować w chuście elastycznej. O tym, że zwykłe chusty mnie przerażały i więcej na temat chustonoszenia przeczytasz – <tutaj> Wiedziałam więc, że nie zamienię jej na chustę tkaną, a właśnie na nosidło. Musiałam jedynie zaczekać aż Melania stabilnie usiądzie… No właśnie jak to jest?
Melania ma czasami dni, że wózek dosłownie parzy ją w pupkę. Noszenie na rękach prawie rocznego malucha to nie lada wyczyn, a do tego pchanie pustego wózka. Znacie to? Można przez chwilę mieć dosyć spacerów.
Zaczęłam wychodzić z nią, na krótkie spacery w nosidle i to był strzał w dziesiątkę. Bardzo cenie je również w momentach choroby, czy ząbkowania. Melania dosłownie nie odkleja się wtedy ode mnie na minutę. Mogę mieć ją wtuloną w siebie a jednocześnie wykonywać podstawowe czynności.
Głównym powodem jego zakupu były nasze plany urlopowe. Wózkiem nie wejdziemy pod górę, na plażę itd. także polecam zakup w tym ciepłym okresie.

Nosidełko ergonomiczne, czyli jakie?

Nosidełko ergonomiczne, czyli nosidełko miekkie. Takie, które pozwala dziecku przyjąć najbardziej naturalną pozycję. Opis producenta:

“Nosidełko ergonomiczne to lekkie nosidełko, które możesz używać gdziekolwiek i kiedykolwiek chcesz.  Zapewnia nie tylko wygodę ale i prawidłową pozycję fizjologiczną, pogłębiając jednocześnie więź między rodzicem a maleństwem. Nosidełka zostały opracowane zgodnie z Międzynarodowym Instytutem Dysplazji Bioder. Odpowiednie ułożenie nóżek dziecka wspomaga zdrowy rozwój stawów biodrowych. Noszenie dziecka jest idealnym rozwiązaniem podczas podróży, spacerów czy zakupów gdzie wózek nie zawsze okazuje się wygodny.”

Nosidełko pozwala uzyskać pozycję:

M – dziecko przyjmuje fizjologiczną pozycję „żabki”, gdzie zarówno kolana jak i biodra są zgięte tworząc kształt litery M – pupa znajduje się nieco niżej niż kolana, a nóżki są rozłożone szeroko na boki (odwiedzenie w stawach biodrowych)

C – plecy są naturalnie zaokrąglone w literę C (szczególnie u młodszych dzieci)

Obecnie na rynku popularne są też nosidełka typu Mi Tai, uszyte jest bez użycia sprzączek więc jest komfortowe dla dziecka i rodzica. Zazwyczaj jest następcą chusty, wiąże się znacznie szybciej a oddaje ten sam komfort co “motanie”.

 

Czy dziecko musi siedzieć, żeby wsadzić je do nosidła?

Odpowiedź brzmi: TAK
Powiem więcej, 3 razy tak! Nosidełko wymusza na dziecku pozycję, która jest odpowiednia dla maluszka, który siedzi stabilnie. Wcześniej maluszka należy motać w chustę, dbając o każdy szczegół. Odpowiednio ją dociągając tak by plecki były lekko zaokrąglone, a nóżki odpowiednio odwodzone.

Czy można nosić dziecko przodem do świata (nosząc je z przodu)?

Odpowiedź brzmi: zdecydowanie NIE!
Przysięgam Wam, że jestem bardzo daleka od poczynań innych mam. Naprawdę mam w tej kwestii ogromną dozę luzu, totalnie rozumiem, że można mieć gorszy dzień i inne poglądy. Ale jak widzę kobietę, która nosi w taki sposób swoje dziecko to nóż otwiera mi się w kieszeni. Przysięgam! Wiecie co jest najgorsze, że niektórzy pseudo producenci podają na swoich opakowaniach informację, że to jest ok. NIE JEST. Możesz nosić swojego maluszka w nosidle przodem do świata, jeśli założyć nosidło na plecy. Taka pozycja oprócz tego, że jest niewygodna, niezdrowa to powoduje w dziecku ogromny lęk.
nosidełko ergonomiczne

Nosidło, a wisiadło

 Tutaj wydawało by się, że nie ma co tłumaczyć. Na pierwszy rzut oka widać, co jest nie tak jak powinno. A jednak, nadal na ulicach można spotkać dzieci z dosłownie przewieszonym materiałem pomiędzy nogami. Na sam widok – boli. Nie róbcie tego swoim dzieciom i zwracajcie uwagę na szerokie siedziska i prawidłowe ułożenie maluszków.
nosidełko ergonomiczne
Kiedy wybierałam swoje nosidło, decyzja zapadła dzięki kieszonce na plecach dziecka, która pozwala ukryć nam przykładowe klucze od mieszkania. Pamiętam jaki problem miałam z chustą. Człowiek ze wszystkich sił stara się zawiązać tak, by ciężar rozkładał się równomiernie, a tu na ramię maleńka torebka i po sprawie. Natychmiast czuć ten ciężar i plecy po jednej stronie zwyczajnie bolą.  Zobaczcie jakie nosidła w ofercie ma LOVE CARRY
 My zdecydowaliśmy się na model DŻUNGLA
nosidełko ergonomiczne nosidełko ergonomiczne nosidełko ergonomiczne nosidełko ergonomiczne nosidełko ergonomiczne

Łapcie 10% rabatu na nosidełka z serii AIR na hasło: AGNESSGAL

 

https://lovecarry.pl/

https://www.facebook.com/lovecarry.sklep.z.nosidelkami/

kahttps://www.instagram.com/lovecarrypolska

 

Macie, używacie? Jakie są Wasze odczucia?

Buziaki, Agnessgal