Stylówka NA-KD by @miladyliv

 

 Stylówka NA-KD by @miladyliv

stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv stylówka na-kd by @miladyliv

 

 

Hej Kochani!  Jakiś czas temu robiłam dla Was unboxing marki NA-KD. Od dłuższego czasu możecie zobaczyć u mnie ich rzeczy i wielokrotnie powtarzają się pytania o jakość, rozmiarówkę i czas realizacji zamówień. Od kiedy macie możliwość zamawiania rzeczy na polskiej stronie, rzeczy dojeżdżają do mnie na drugi dzień, natomiast maksymalny czas realizacji zamówienia to 2-3 dni robocze. Rozmiarówka wypada różnie, dlatego też nie ukrywam, że podgądam inne instagramerki. Te unboxingi robią idealną robote! Spodnie np. jeansowe, które faktycznie wykonane są z grubego jeansu i nie posiadają w swoim składzie eleastanu zamawiam w rozmiarze 36. Pomimo, że zwykle noszę 34. Jest mi wtedy zwyczajnie wygodniej zmieniać pozycję 😉 Bluzki zamawiam większe w rozmiarach small/medium pomimo standardowego XS, bo zwyczajnie jestem fanką oversizu i osobiście nie lubię obcisłych rzeczy.

 

Przy dziecku cenię sobie wygodę i swobodę ruchu. Nienawidzę kiedy podniesienie Melanii na ręce sprawia mi w ubraniach problem. Rzeczy są wykonane z naprawdę świetnych materiałów i o ile pierzecie je zgodnie z instrukcją – to z całą pewnością nic im nie będzie i posłużą Wam na długo.

 

Mój kod rabatowy to po prostu : agnessgal20 i możecie go wykorzystać na polskiej stronie. Kod nie obejmuje wyprzedaży.

https://www.na-kd.com/pl

 

Ostatnio miałam makijaż próbny na swój ślub, jak zawsze wykonała go najlepsza i niezastąpiona

Monika Witek – KLIK

Monika od lat pracuję w duecie z bardzo uzdolnionym fotografem – Patrycją znaną jako

MiladyLIV.

Postanowiłyśmy wykorzystać okazję i zrobić foty ekspresssssem 🙂 Żeby nie zaspamować Wam instagrama wrzucam zdjęcia tutaj. Uwielbiam takie spontany!

 

Ramoneska i torebka są @btwstore.pl i do 31.05 macie 15% rabatu na hasło: may15

jeansy NA-KD

koszulka NA-KD

sweterek NA-KD

sukienka NA-KD

Jak Wam się podoba?

Buziaki, Agnessgal

Nosidełko ergonomiczne Love&Carry

Nosidełko ergonomiczne 

Love&Carry

nosidełko ergonomiczne

 

Cześć Kochani!
Wracam do Was z tematem, o który pyta wiele osób. Nosidełko ergonomiczne. Postaram się więc odpowiedzieć Wam na kilka najczęściej powtarzających się pytań i opowiedzieć o moich odczuciach.
Jak wiecie lub nie miałyśmy romans z chustą, motałyśmy się kilka miesięcy aż Melania zaczęła mi sprężynować w chuście elastycznej. O tym, że zwykłe chusty mnie przerażały i więcej na temat chustonoszenia przeczytasz – <tutaj> Wiedziałam więc, że nie zamienię jej na chustę tkaną, a właśnie na nosidło. Musiałam jedynie zaczekać aż Melania stabilnie usiądzie… No właśnie jak to jest?
Melania ma czasami dni, że wózek dosłownie parzy ją w pupkę. Noszenie na rękach prawie rocznego malucha to nie lada wyczyn, a do tego pchanie pustego wózka. Znacie to? Można przez chwilę mieć dosyć spacerów.
Zaczęłam wychodzić z nią, na krótkie spacery w nosidle i to był strzał w dziesiątkę. Bardzo cenie je również w momentach choroby, czy ząbkowania. Melania dosłownie nie odkleja się wtedy ode mnie na minutę. Mogę mieć ją wtuloną w siebie a jednocześnie wykonywać podstawowe czynności.
Głównym powodem jego zakupu były nasze plany urlopowe. Wózkiem nie wejdziemy pod górę, na plażę itd. także polecam zakup w tym ciepłym okresie.

Nosidełko ergonomiczne, czyli jakie?

Nosidełko ergonomiczne, czyli nosidełko miekkie. Takie, które pozwala dziecku przyjąć najbardziej naturalną pozycję. Opis producenta:

“Nosidełko ergonomiczne to lekkie nosidełko, które możesz używać gdziekolwiek i kiedykolwiek chcesz.  Zapewnia nie tylko wygodę ale i prawidłową pozycję fizjologiczną, pogłębiając jednocześnie więź między rodzicem a maleństwem. Nosidełka zostały opracowane zgodnie z Międzynarodowym Instytutem Dysplazji Bioder. Odpowiednie ułożenie nóżek dziecka wspomaga zdrowy rozwój stawów biodrowych. Noszenie dziecka jest idealnym rozwiązaniem podczas podróży, spacerów czy zakupów gdzie wózek nie zawsze okazuje się wygodny.”

Nosidełko pozwala uzyskać pozycję:

M – dziecko przyjmuje fizjologiczną pozycję „żabki”, gdzie zarówno kolana jak i biodra są zgięte tworząc kształt litery M – pupa znajduje się nieco niżej niż kolana, a nóżki są rozłożone szeroko na boki (odwiedzenie w stawach biodrowych)

C – plecy są naturalnie zaokrąglone w literę C (szczególnie u młodszych dzieci)

Obecnie na rynku popularne są też nosidełka typu Mi Tai, uszyte jest bez użycia sprzączek więc jest komfortowe dla dziecka i rodzica. Zazwyczaj jest następcą chusty, wiąże się znacznie szybciej a oddaje ten sam komfort co “motanie”.

 

Czy dziecko musi siedzieć, żeby wsadzić je do nosidła?

Odpowiedź brzmi: TAK
Powiem więcej, 3 razy tak! Nosidełko wymusza na dziecku pozycję, która jest odpowiednia dla maluszka, który siedzi stabilnie. Wcześniej maluszka należy motać w chustę, dbając o każdy szczegół. Odpowiednio ją dociągając tak by plecki były lekko zaokrąglone, a nóżki odpowiednio odwodzone.

Czy można nosić dziecko przodem do świata (nosząc je z przodu)?

Odpowiedź brzmi: zdecydowanie NIE!
Przysięgam Wam, że jestem bardzo daleka od poczynań innych mam. Naprawdę mam w tej kwestii ogromną dozę luzu, totalnie rozumiem, że można mieć gorszy dzień i inne poglądy. Ale jak widzę kobietę, która nosi w taki sposób swoje dziecko to nóż otwiera mi się w kieszeni. Przysięgam! Wiecie co jest najgorsze, że niektórzy pseudo producenci podają na swoich opakowaniach informację, że to jest ok. NIE JEST. Możesz nosić swojego maluszka w nosidle przodem do świata, jeśli założyć nosidło na plecy. Taka pozycja oprócz tego, że jest niewygodna, niezdrowa to powoduje w dziecku ogromny lęk.
nosidełko ergonomiczne

Nosidło, a wisiadło

 Tutaj wydawało by się, że nie ma co tłumaczyć. Na pierwszy rzut oka widać, co jest nie tak jak powinno. A jednak, nadal na ulicach można spotkać dzieci z dosłownie przewieszonym materiałem pomiędzy nogami. Na sam widok – boli. Nie róbcie tego swoim dzieciom i zwracajcie uwagę na szerokie siedziska i prawidłowe ułożenie maluszków.
nosidełko ergonomiczne
Kiedy wybierałam swoje nosidło, decyzja zapadła dzięki kieszonce na plecach dziecka, która pozwala ukryć nam przykładowe klucze od mieszkania. Pamiętam jaki problem miałam z chustą. Człowiek ze wszystkich sił stara się zawiązać tak, by ciężar rozkładał się równomiernie, a tu na ramię maleńka torebka i po sprawie. Natychmiast czuć ten ciężar i plecy po jednej stronie zwyczajnie bolą.  Zobaczcie jakie nosidła w ofercie ma LOVE CARRY
 My zdecydowaliśmy się na model DŻUNGLA
nosidełko ergonomiczne nosidełko ergonomiczne nosidełko ergonomiczne nosidełko ergonomiczne nosidełko ergonomiczne

Łapcie 10% rabatu na nosidełka z serii AIR na hasło: AGNESSGAL

 

https://lovecarry.pl/

https://www.facebook.com/lovecarry.sklep.z.nosidelkami/

kahttps://www.instagram.com/lovecarrypolska

 

Macie, używacie? Jakie są Wasze odczucia?

Buziaki, Agnessgal

Recenzja laktatora Lakta Electric

Recenzja laktatora elektrycznego – Lakta Electric

Cześć Kochani! Zgodnie z obietnicą wracam do Was z recenzjami wybranych produktów. Wcześniej dzieliłam się z Wami informacjami, co znajdzie się w mojej wyprawce dla noworodka. Od pojawienia się w moim życiu Melanii mija już pół roku (najcudowniejsze 6 miesięcy mojego życia!) i dzisiaj śmiało mogę powiedzieć, że niektóre rzeczy okazały się zupełnie zbędne, niektóre nie zdały egzaminu, a jeszcze inne skradły moje serce i są godne polecenia.

Recenzja laktatora elektrycznego - Lakta Electric

 

Najlepszym pokarmem dla dziecka, jest mleko matki. Wie o tym każda z nas – poruszałam ten temat już wcześniej – opowiedziałam Wam również jak należy prawidłowo odciągać i przechowywać pokarm, możecie przeczytać o tym <tutaj>. 

Na początku odciągałam pokarm laktatorem ręcznym. Każda kobieta PRZED porodem powinna zaopatrzyć się urządzenie tego typu. Zaraz po porodzie – pomiędzy 2 a 5 dobą – w organizmie kobiety następuje tzw. nawał pokarmu. Prawidłowe ściąganie mleka w tym okresie jest szczególnie ważne, by nie narazić się na bolesny zastój tuż na początku mlecznej przygody. Jeśli planujesz zostawiać maleństwo na kilka godzin by udać się np. na wizytę kontrolną u lekarza, laktator ręczny wystarczy w zupełności. Jeśli natomiast planujesz powrót do pracy lub na studia, od razu rozważ zakup laktatora elektrycznego. Ściąganie pokarmu częściej niż raz dziennie laktatorem ręcznym w mojej ocenie to istna droga przez mękę.

 

Recenzja laktatora elektrycznego - Lakta Electric

Laktator elektryczny świetnie sprawdzi się:

  •  w okresie połogu i karmienia u mam, u których istnieje niebezpieczeństwo zalegania pokarmu, co może być jedną z przyczyn bolesnego zastoju, jak również zapalenia gruczołu sutkowego
  • gdy istnieje konieczność pobudzania laktacji i stymulowania piersi celem zwiększenia zbyt małej ilości pokarmu
  • gdy pojawia się nawał mleczny (między 2 a 5 dobą połogu) – odciąganie niewielkiej ilości mleka rozluźni pierś, przyniesie mamie ulgę, a dziecku ułatwi uchwycenie brodawki
  • gdy konieczne jest czasowe odstawienie dziecka od piersi – choroba mamy (m.in. opryszczka, gruźlica, żółtaczka, zakażenie wirusem HIV, chemioterapia, itp.)
  • gdy mama wraca do pracy lub istnieje konieczność pozostawienia dziecka pod opieką innej osoby
  • gdy dziecko przebywa w szpital

Na laktator Lakta Electric trafiłam zupełnie przypadkiem, przeglądałam strony internetowe, porównywałam ceny. Panuje przekonanie, że zakup dobrego laktatora elektrycznego wiąże się z dużym wydatkiem. Jakie było moje zaskoczenie, gdy zobaczyłam jego cenę (165,90 zł), postanowiłam poszukać opinii na jego temat i zdecydowałam się.

 

Recenzja laktatora elektrycznego - Lakta Electric

 

Moje wrażenia

Złożenie urządzenia w całość jest proste i intuicyjne, mimo wszystko otrzymujecie instrukcję obsługi z opisem poszczególnych elementów i wskazówkami jak przechowywać odciągnięty pokarm.

 

Recenzja laktatora elektrycznego - Lakta Electric

 

Laktator jest lekki i cichy, nie musicie martwić się, że obudzicie dziecko lub partnera. Posiada 5 trybów pracy, obsługuje się go wygodnie przez panel LCD. Praca urządzenia rozpoczyna się od od delikatnego masażu, następnie przechodzi w stymulację, aż rozpoczyna się właściwe odciąganie pokarmu. Same decydujecie o mocy z jaką pracuje nakładka masująca, wystarczy wcisnąć +, lub – by dostosować ją do swoich potrzeb.

Bardzo często pytacie mnie, jak ściągam pokarm na uczelni, gdzie ciężko o kontakt wewnątrz kabiny toaletowej. Na to mam swój sposób, laktator działa zarówno po podłączeniu do prądu (standardowe gniazdko i USB) jak i na klasyczne baterie AA (4 sztuki, nie są dołączone do zestawu).

Recenzja laktatora elektrycznego - Lakta Electric

 

W zestawie otrzymujecie pojemnik na pokarm, który jednocześnie może służyć jako butelka. W pudełku znajdziecie końcówkę oraz zatyczkę. Bardzo ważne dla mnie,  gwint urządzenia jest uniwersalny, mogę wymienić pojemnik na inny – większy. Melania zjada obecnie więcej niż 150 ml podczas jednego karmienia.

Silikonowy wężyk łączący butelkę z silnikiem jest na tyle długi (80 cm), że możecie spokojnie odłożyć go na stolik i trzymać butelkę jedną ręką. W porównaniu do laktatora ręcznego, gdzie obie dłonie są zajęte – jest to ogromna wygoda.

 

Recenzja laktatora elektrycznego - Lakta Electric

 

Moim zdaniem laktator Lakta Electric to wysokiej jakości produkt –  w bardzo konkurencyjnej cenie. 

Możecie zakupić go <tutaj>.

 

A jak było/jest u Was Kochane? Jak długo karmiłyście piersią?

Laktator okazał się u Was niezbędny, tak samo jak u mnie? Dajcie znać <3

Buziaki, Agness.