Przepis na gołąbki bez zawijania

Przepis na gołąbki bez zawijania

 

Cześć Kochani! Jakiś czas temu na moim Instastories wrzuciłam Wam zdjęcia mojej wariacji na temat gołąbków bez zawijania. Zalałyście mnie ogromną ilością pytań o ten przepis i postanowiłam, że w końcu Wam go pokaże. Bardzo lubię klasyczne smaki w nowych wersjach, właśnie tak będzie w tym przypadku. Mój przepis będzie różnił się od pozostałych – czym? Przekonajcie się sami!

 

Czas przygotowania: 40 minut

Porcja dla: 4 osób

przepis na gołąbki bez zawijania

Continue reading “Przepis na gołąbki bez zawijania”

walentynk, kolacja dla dwojga

Pomysł na walentynkową kolację #1

Witajcie!

Miło mi powitać Was na mojej stronie, która oczywiście cały czas jest w budowie. Choć nie będzie to blog stricte kulinarny, właśnie od kuchni zaczniemy. Bez zbędnego słowa wstępu chciałabym podzielić się z Wami moim pomysłem na tegoroczne walentynki. Będzie to kolacja we dwoje w domowym zaciszu. Osobiście jestem ogromną fanką krewetek w każdej postaci, choć ta wersja należy do moich ulubionych. Przecież każda z nas lubi kiedy efekt WOW można przygotować w mniej niż 30 minut! Ale przejdźmy do konkretów.

 

 

Będziesz potrzebować:

  • 500 g krewetek
  • makaron spaghetti
  • cebulę 1 szt.
  • czosnek 2-3 ząbki
  • papryczkę chilli 1 szt.
  • pomidory w puszce 400 g (możesz sparzyć pomidory samodzielnie, a następnie obrać je ze skórki)
  • passate z przetartych pomidorów 400 g
  • natkę pietruszki
  • sól, pieprz do smaku
  • masło do smażenia
  • białe wino (ponieważ jestem w ciąży, u mnie wersja bez)

Zaczynamy od posiekania cebuli w drobną kostkę. Wrzucamy ją na rozgrzaną patelnie i szklimy na maśle.

W między czasie drobno siekamy papryczkę chilli oraz ząbki czosnku. Dozujcie paprykę wedle własnego uznania. Czosnek wyciskamy przez praskę. Wszystko dodajemy na patelnię i smażymy razem na małym ogniu.

Następnie na patelnie dodajemy wcześniej rozmrożone krewetki. Smażymy je po 5 minut z każdej strony. Długość smażenia powinna zależeć od ich rozmiaru i stopnia rozmrożenia. Zbyt długo smażone krewetki mogą stwardnieć. Przyprawiamy je solą i pieprzem do smaku. Po obsmażeniu ich z dwóch stron ściągamy same krewetki z patelni do osobnej miski (na patelni zostaje cebulka, czosnek oraz papryczka chilli, wraz z sosem, który się wytworzył). W tym momencie możecie podlać patelnię szklanką wina i pozostawić do odparowania. W międzyczasie nastawiamy wodę na makaron. Delikatnie solę wodę i dodaje krople oleju.

Po odparowaniu wina, na patelnie dodajemy posiekane pomidory bez skórki, passate pomidorową oraz 3/4 posiekanej natki pietruszki. Pozostałą natkę zostawiamy do udekorowania dania. Odcedzamy makaron. Krewetki ponownie wrzucamy do sosu. Wszystkie składniki łączymy. Mieszamy sos z krewetkami i makaronem w jednej dużej misce.

Danie dekorujemy pozostałą natką. Smacznego!

Całość zajmuje mi zazwyczaj około 20/25 minut. Jest to nieduża ilość czasu w przełożeniu na doznania smakowe jakie sobie zafundujecie. Owoce morza to dobry afrodyzjak, więc tym bardziej sprawdzi się jako główny punkt programu w romantycznej kolacji dla dwojga. Co sądzicie? Podejmiecie się? Dajcie znać, jak smakowało.

W temacie walentynek jeszcze zostaniemy, ale więcej już niebawem.

Zostaw ślad po sobie, będzie mi miło.