Blaski i cienie ciąży, kamica nerkowa, kolka nerkowa, cewnik DJ, double J

Witajcie kochani!

Sama nie mogę w to uwierzyć, ale dziś rozpoczynamy 27 tydzień ciąży, a co za tym idzie siódmy miesiąc i III trymestr. Czas leci bardzo szybko, zanim się obejrzymy nasza córeczka będzie już z nami. Pozostało mi dosyć sporo rzeczy do przygotowania, ale ostatnio zupełnie nie miałam do tego głowy…

Blaski i cienie ciąży

Od początku ciąży cieszyłam się, że znoszę ją dobrze. Brak nudności, czasem zgaga, nic wielkiego. Około dwóch tygodni temu zaczęłam odczuwać ból w żebrach oraz kręgosłupie, początkowo przynajmniej tak mi się wydawało. Tłumaczyłam sobie te bóle ciążą, rosnącym brzuchem i nie wpadałam w panikę. Co działo się dalej?
C

Pewnego dnia zobaczyłam u siebie bardzo silny krwiomocz, o ile wiedziałam, że krew z nosa się zdarza i jest całkiem normalna w tym szczególnym dla kobiety okresie, tak ten objaw przeraził mnie na tyle, żeby wybrać się do szpitala. Niestety nasza służba zdrowia wygląda jak wygląda. Sprawdzono, że z dzieckiem jest ok, kazano badać się dalej na własną rękę… Na szczęście posiadam opiekę w Medicover, więc umówienie się na podstawowe badania i wizyty urologiczne zajęło mi chwilę. Okazało się, że nie tylko jak większość ciężarnych mam zastój w prawej nerce i moczowodzie, ale również sporo kamieni. Na tym skończyły się pierwsze wizyty, kazano pić i pokazywać się na wizytach kontrolnych co dwa tygodnie. Niestety, nie udało mi się wytrwać nawet do kolejnej. Pojawiły się kolejne krwiomocze oraz silne kolki nerkowe. Powiem Wam szczerze, nigdy nie odczułam większego bólu, to było nie do zniesienia. Kolejna wizyta w szpitalu rozczarowała mnie bardziej niż poprzednia, więc odpuszczę sobie tą opowieść. Wspólnie z moim urologiem oraz ginekologiem prowadzącym ciąże podjęliśmy decyzję o założeniu cewnika, ponieważ zastój nerce doprowadził do dużego wodonercza co może być tragiczne w skutkach.

Choć od Was wiedziałam z jak dużym bólem i dyskomfortem się to wiąże, nie miałam innego wyjścia. I tak w piątek o 8:00 wstawiłam się do szpitala. Sam zabieg choć jest nieprzyjemny, to trwa dosyć krótko (od około 10 minut, do godziny). Plan był taki: po zabiegu natychmiast wychodzę do domu, do szpitala przyjechałam autem i przekonywano mnie, że bez problemu będę wstanie sama nim wrócić. Niestety… Mój narzeczony pomimo obowiązków w pracy pojawił się po moim pierwszym telefonie. Wystarczyło 15 minut oczekiwania na wypis, by mój organizm zwariował.

Nie chcę Was straszyć, reakcje organizmu na obce ciało są przeróżne. Ja musiałam zostać na oddziale, pomogły mi kroplówki i zastrzyki. Wstyd dziś przyznać, ale było mi tak źle, że jak dziecko krzyczałam by mi to wyjęto – byłam pewna, że nie dam rady. Powrót do domu też był trudny, kiedy leki ze szpitala przestawały działać jak walczyłam z nudnościami. I tak do wczoraj. Dziś przespałam noc i jest dużo lepiej.

Musicie wiedzieć jedno, to nie żadna zabawa. Powinnyście mieć w takiej chwili minimum jedną osobę, która będzie pomagała Wam wstać, siadać, czy dojść do toalety. U mnie idealnie złożyło się, że te najgorsze dni to akurat weekend. Uczucie parcia na mocz towarzyszy mi non stop, otrzymałam wyniki reszty badań i wkrótce otrzymam antybiotyk, który powinien pomóc mi dojść do siebie. Najważniejsze, że zastój zszedł z nerki i powinno być tylko lepiej. Z takim cewnikiem od momentu założenia, pozostaje się do samego porodu.

Po co pisze o tym wszystkim? Właśnie dlatego, że obiecałam Wam 100% prawdy, bez lukru. Sama w internecie znalazłam bardzo mało informacji o moich dolegliwościach i sposobach ich leczenia w czasie ciąży. Wszyscy okłamywali mnie, że to nie boli. Niestety boli i to bardzo. Mam nadzieje, że po tygodniu dolegliwości zaczną ustępować. Chciałam też podziękować wszystkim mamom z mojej grupy na FB -> Matka nie boska! Jeżeli chcecie dołączyć to serdecznie zapraszam, ponieważ znajdziecie tam wsparcie i odpowiedzi na nurtujące Was pytania. Dziękuje też wszystkim #instamamom, jesteście nieocenione!

P.S wyżej były cienie, to czas na blaski ciąży…
Czyli kiedy nie możesz wyjść z domu, a tatusiowi włącza się kreatywność 😉
A tak serio to ostanio skończyliśmy serial o Wikingach, a nasza małą chyba pozostaje w klimacie.
Blaski i cienie ciąży, kamica nerkowa, kolka nerkowa, cewnik DJ, double J

Blaski i cienie ciąży, kamica nerkowa, kolka nerkowa, cewnik DJ, double J

Blaski i cienie ciąży, kolka nerkowa, cewnik DJ, double J

Ja odliczam już dni! Nie mogę się jej doczekać. Mam nadzieję, że mój post pomoże innym, przyszłym mamom.
Całuje, Agness.
 
Znajdź mnie:
Facebook
SHARE
Instagram
Snapchat

2 thoughts on “Blaski i cienie ciąży, kamica nerkowa, kolka nerkowa, cewnik DJ, double J

Leave a Reply

Your email address will not be published.