29 tydzień ciąży

 

29 tydzień ciąży

 

Rozpoczynamy dziś 29 tydzień ciąży. rośniemy jak na drożdżach 🙂 Niunia ma już około 37 cm i waży około 1,2 kg. Moje samopoczucie jest już dużo lepsze, siły powoli wracają. W tym tygodniu czeka mnie wizyta u ginekologa i kolejne USG. Niestety ze względu na moje problemy z nerkami będę zmuszona brać antybiotyk, mam nadzieję, że to już ostatni raz. Marzę o tym by dolegliwości zniknęły i pozwoliły mi w 100% cieszyć się tym wyjątkowym okresem w moim życiu. Na szczęście tak mocno znienawidzone w ciąży badanie – glukoza – wyszła u mnie prawidłowo. Maluszek rośnie zdrowo, a my nie możemy już się jej doczekać.

 

Ostatnio prosiłam Was o opinię na temat dwóch wózków, po długich poszukiwaniach, przeczytaniu miliona opinii i recenzji i wysłuchaniu Waszych rad – podjęłam decyzję. Zdecydowałam się na Joolz Day (KLIK), wózek ma być u mnie w tym tygodniu. Oczywiście zaraz po otrzymaniu przesyłki, zdam Wam relację. Dziękuje za każdą pomoc dziewczyny – jesteście najlepsze!

 

 

Przygotowałam dla Was dziś stylizację, która pokazuje jak dobrze wydać pieniądze. Jestem mistrzynią wyprzedaży, to nie podlega dyskusji. I tak szpilki ze zdjęcia pochodzą z Zary i kupiłam je na wyprzedaży za 59 zł. Dokładnie to samo tyczy się czerwonej sukienki – cena to 59 zł! Jak wiecie w zaawansowanej ciąży dość ciężko się ubrać, dlatego sukienki to numer 1 w szafie każdej “ciężarówki”. Na szczęście pogoda pozwala już na tego typu stylizację.

Jak Wam się podoba?

29 tydzien ciąży 29 tydzień ciąży

Może to kwestia mojej bladości sprawia, że moje ciemnobrązowe włosy wydają mi się być za ciemne na tą porę roku. To sądzicie o cieplejszym odcieniu brązu? Może polecacie jakieś samoopalacze? Panicznie boję się ich używać… Wiecie, plamy, zacieki, brudne dłonie. Polecicie coś?

Buziaki, Agness.

 

 

Znajdź mnie:
Facebook
SHARE
Instagram
Snapchat

One thought on “29 tydzień ciąży

  1. jeśli chodzi o samoopalacze to polecam nie używać a poleżeć odrobinę na słońcu 😉 w ciąży też się na nie napaliłam (bo przecież opalać się nie należy) ale jak poczytałam o wszystkich możliwych konsekwencjach (ewentualnych poronieniach, deformacjach płodu) to stwierdziłam, małe przebarwienia na skórze od słońca to jeszcze nie koniec świata i po prostu postawiłam na naturę, nie chodzi mi o leżenie i smażenie się plackiem, ale książka leżaczek kostium jednoczęściowy i przyjemnie można czas spędzić 😉 po dwóch ciążach nie mam żadnych przebarwień, wyglądałam co prawda jak człowiek szachownica (brzuch biały jak śnieg, ramiona, nogi twarz opalona ale pewnych rzeczy nie przeskoczysz;D), pomyśl, że jeden sezon da się przeżyć 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published.